Trudno wyrazić słowami entuzjazm fanów przygodówek, gdy usłyszeli o powrocie serii Monkey Island. Zwłaszcza że za nową grę odpowiada nie kto inny, jak sam Ron Gilbert.
Choć entuzjazm graczy byÅ‚ powszechny, część internautów miaÅ‚a zarzut do jednego elementu – stylu graficznego. Najwyraźniej niektórzy liczyli na rozpikselowanÄ… grafikÄ™ w stylu innej gry stworzonej przez Rona Gilberta (
Thimbleweed Park) oraz – przede wszystkim – klasycznych odsÅ‚on serii
Monkey Island.
Część osób nawet łudziła się, że twórcy uwzględnią opcję przełączania się na bardziej oldskulową oprawę wizualną. Zwłaszcza że lata temu sam Gilbert mówił o
„ekwipunku z ikonami peÅ‚nymi dużych, soczystych pikseli”.
Nadzieje te rozwiały się po publikacji nowego wpisu na Grumpy Gamer Blog. Ron Gilbert dał do zrozumienia, że
Return to Monkey Island nie jest produkcjÄ… retro. Owszem, na poczÄ…tku twórca dyskutowaÅ‚ z Dave’em Grossmanem na temat wykorzystania pixel artu, ale od poczÄ…tku byÅ‚ niechÄ™tny tej idei i smucÄ… go krytyczne komentarze pod adresem nowej oprawy wizualnej.
Gilbert wyjaśnił, że jego zdaniem
Monkey Island to seria, która
„idzie do przodu”. Nawet trzecia część, tworzona bez jego udziaÅ‚u, wprowadzaÅ‚a sporo nowego wzglÄ™dem poprzedników (w tym peÅ‚ny dubbing oraz malowane tÅ‚a). Natomiast w dwóch pierwszych odsÅ‚onach piksele nie byÅ‚y
„retro” – po prostu tak wówczas wyglÄ…daÅ‚a
„nowoczesna” grafika w przygodówkach.
Monkey Island 1 i 2 nie byÅ‚y grami typu pixel art. Te gry wykorzystywaÅ‚y najnowoczeÅ›niejszÄ… technologiÄ™ i sztukÄ™. Gdybym zostaÅ‚ [w studiu LucasArts – przyp. autora] i zrobiÅ‚ Monkey Island 3, to nie wyglÄ…daÅ‚oby ono tak, jak Monkey Island 2.
Dlatego też Gilbert nie chciał, by
Return to Monkey Island była
„powrotem do przeszÅ‚oÅ›ci” w stylu
Day of the Tentacle. Nowa odsłona miała być
„interesujÄ…ca, fajna i ekscytujÄ…ca”, a przy tym także
„prowokujÄ…ca i szokujÄ…ca” – także stylem graficznym. Nie ma wiÄ™c mowy o retrografice z pikselami ani muzyce stworzonej na syntezatorze:
Nie chcieliśmy robić gry w stylu retro. Chciałem, aby Monkey Island szło do przodu, bo to jest interesujące, zabawne i ekscytujące. To jest to, co gry z serii Monkey Island zawsze robiły. Chciałem, aby grafika w grze Return to Monkey Island była prowokująca, szokująca i inna niż wszyscy się spodziewali. Return to Monkey Island nie ma stylu, jakiego oczekiwaliście, ale jest to styl, który ja chciałem.
Przy okazji Gilbert wspomniał też, że współpraca z
Disneyem – wÅ‚aÅ›cicielem nowego
LucasArts – ukÅ‚ada siÄ™ bardzo dobrze. Sam miaÅ‚ obawy, czy wydawca pozwoli mu stworzyć grÄ™ jego marzeÅ„, ale najwyraźniej martwiÅ‚ siÄ™ na zapas.
Tak samo twórca nie chce ulegać presji graczy, tak w temacie projektowania
Return to Monkey Island, jak i aktualizacji z produkcji. Podkreślił to w kolejnym już punkcie, dodanym do szesnastu spisanych prawie dziesięć lat temu:
Gra byłaby taka, jaką ja chcę zrobić. Nie chcę presji związanej z próbą stworzenia gry, którą Wy chcecie, bym stworzył. Znikałbym na dłuższy czas. Nie będę stale informował Was o nowościach ani też nie będę napędzał machiny hype'u. Pokazywałbym rzeczy, które mnie ekscytują lub bawią. Jeśli pozwolicie mi robić te rzeczy, pokochacie grę. To obiecuję.
Innymi słowy, zapomnijcie o stałych aktualizacjach na temat
Return to Monkey Island. A zapewne także o rychłym podaniu dokładnej daty premiery. Gra ukaże się w tym roku na bliżej niesprecyzowanych platformach sprzętowych.
Źródło:
"Entelarmer" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2022-05-05 13:11:22
|
|
|